Więcej drobiu w twojej diecie!

Tradycyjna polska kuchnia opiera się głównie na wieprzowinie. Schabowy, mielony czy skwarki wydają się być kwintesencją polskości. Prawda jest jednak z goła inna. Jeszcze przed nastaniem PRLu na naszych ziemiach królowały drób, dziczyzna oraz królik. W starych książkach kucharskich niewiele jest przepisów na potrawy z wieprzowiny. Niegdyś wierzono, że jest ona ciężkostrawna, a poza tym była droga więc niedostępna dla ogółu. Dopiero w czasach nam bardziej współczesnych postawiono na przemysłową hodowlę świń jako tę bardziej wydajną. Drób jednak jest dla nas zdecydowanie lepszy.

Drób w diecie dzieci

Twój maluch jest już na tyle duży, że zaczynasz rozszerzać jego dietę o nowe składniki. Do 6 miesiąca życia najważniejsze jest mleko mamy, później natomiast starasz się jak najbardziej urozmaicić jego jadłospis. Dziecko najpierw poznaje słodkie owoce i wartościowe warzywa, a następnie wprowadzasz do jego diety niezbędne mięso, które dostarczy mu koniecznego w fazie wzrostu białka. Początkowo to białko dostarczane jest wraz z mlekiem mamy, ale w miarę upływu czasu zapotrzebowanie na nie wzrasta. Oczywiście dużo łatwiej byłoby od razu zaserwować mu schabowego, jednak organizm malucha i jego żołądek są jeszcze zbyt delikatne na tak ciężkostrawne potrawy. Od początku warto starać się by to co dziecko je było lekkostrawne, ale treściwe, pełne smaku i bogate w wartości odżywcze. Mięso w diecie dziecka powinno pojawić się w 7 lub 8 miesiącu życia. Początkowo najlepiej by był to drób. Mięso kurczaka jest najlepiej przyswajane przez dziecięcy organizm, a jednocześnie może stanowić element wielu różnych potraw. Najlepiej by było gotowane lub przyrządzone na parze, zmielone lub później podzielone na mniejsze kawałeczki, które dziecko z przyjemnością będzie gryzło. Mięso może pojawiać się w diecie dziecka codziennie, w jednym posiłku. W diecie niemowlaka zaleca się również cielęcinę oraz królika, jednak to właśnie drób zawiera mniej włókien mięśniowych i jest bogatszy w aminokwasy od innych mięs. Nie podrażnia żołądka malucha i trawi się zdecydowanie szybciej.

Chcesz być fit, jedz kurczaka

Badania wskazują, że mięso drobiowe jest nie tylko zdecydowanie chudsze od mięsa wieprzowego czy wołowego, ale również zawiera zdecydowanie więcej białka, które jest nam niezbędne w budowaniu masy mięśniowej. I nawet jeśli nie jesteś zawodowym kulturystą pierś z kurczaka będzie dużo lepszym wyborem niż nawet najchudszy schab. Dla przykładu podczas gdy mięso wieprzowe zawiera mniej więcej 12-19% białka, a wołowina 18-21% to kurczęta zawierają już 19,5-23% tego cennego składnika.

Kurczak ma jeszcze tę zaletę, że jest niesamowicie uniwersalny. Nie ma zdecydowanego smaku sam w sobie, więc używając przeróżnych przypraw można wyczarować zupełnie odmienne dania. W zależności od tego czy będzie pieczony, gotowany na parze czy grillowany zachowuje podobnie dużo wartości odżywczych oraz zmienia swój charakter. Może stanowić element codziennej diety, przy zmianie dodatków i przypraw, a może również być gwiazda wykwintnej kolacji.

Jaki drób wybierać?

Obecnie bardzo dużo mówi się o przemysłowej hodowli kurcząt. Konsumenci są co raz bardziej świadomi tego w jakich warunkach przebywają zwierzęta i jaki ma to wpływ również na nasze zdrowie kiedy spożywamy ich mięso. Nie ma co się oszukiwać, że stres i podawane zwierzętom hodowlanym leki nie mają wpływu na to, co później kupujemy i jemy. Hormony czy antybiotyki kumulują się w organizmach kurcząt, a więc i w naszych. Ma to znaczenie nie tylko dla naszego zdrowia i samopoczucia, ale również dla środowiska naturalnego.

Wybierając drób w sklepie starajmy się pamiętać o tym by nie było to mięso najtańsze, ponieważ hodowla ma swoje koszty. Kurczak o najniższej cenie wydaje się podejrzany. Warto również zwrócić uwagę czym zwierzęta były karmione, w myśl zasady jesteś tym co jesz. Jeśli w skład ich paszy wchodziły nasiona pochodzące z upraw GMO nie możemy mieć pewności co do zdrowotnych walorów tego mięsa. Jednocześnie nawet jeśli kurczak karmiony był dobrą paszą, a trzymany był w warunkach, które powodowały u niego przewlekły stres, w jego organizmie również będą kumulowały się szkodliwe substancje. A szczęśliwy kurczak, który widział słoneczko i miał okazję skubać zieloną trawkę to zdecydowanie zdrowszy kurczak a i mięso bardziej wartościowe. Pamiętajmy by czytać etykiety i wybierać świadomie to co trafia na nasz talerz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *