Zarabianie na blogu kulinarnym – dla początkujących blogerów

Do napisania tego wpisu zainspirował mnie jeden z wątków na Durszlaku, właśnie o zarabianiu na swoim blogu.

Wątek wprawdzie stary, ale temat zarabiana na blogu kulinarnym pojawia się co jakiś czas, bo do kulinarnej blogosfery dołączają nowi blogerzy, a część z nich zakłada blog tylko po to, żeby na nim zarobić. A zarobić się da i niektórzy blogerzy z blogowania żyją.

 

To, co najczęściej widuję na blogach kulinarnych, które odwiedzam to trzy formy reklam – reklama display, czyli banery reklamowe z różnych sieci (programy partnerskie, sieci reklamy kontekstowej itp.), widżety AdTaily, a także współpraca z firmami, związanymi z tematyką kulinarną. Firmy te często oferują barter – czyli wysyłają produkt w zamian za jego opisanie na blogu. Ja do tych trzech sposobów dorzucę jeszcze czwarty – publikowanie na swoim blogu treści reklamowych, pochodzących z platformy NextContent. Rozwiązanie przeze mnie przetestowane wielokrotnie :)

 

Co to jest i jak to działa?

NextContent to platforma, która pośredniczy między reklamodawcami i wydawcami serwisów o różnej tematyce, w tym także blogów. Żeby dołączyć do wydawców skupionych w tej sieci nie trzeba podpisywać umów, spełniać skomplikowanych warunków, mieć blog od jakiegoś długiego czasu. Wystarczy pagerank przynajmniej 1 (ale to sprawdzicie w procesie weryfikacji, jeśli blog nie ma takiego pageranka, po prostu nie zostanie przyjęty) i ostatni wpis umieścić na nim nie dawniej niż 2 tygodnie temu. No i trzeba mieć własne treści – ale o to na blogach kulinarnych nietrudno. Rejestracji w serwisie można dokonać klikając w link: rejestracja.

No dobrze, zarejestrowałeś się, blog został przyjęty – i co dalej? Dalej wiele robić nie trzeba. Upraszczając – przeglądasz listę reklamodawców, którzy chcą umieszczać artykuły (dostarczane przez siebie) na serwisach internetowych, zgłaszasz się do wybranych przez siebie projektów, a gdy zostaniesz zaakceptowany – dostajesz gotowy artykuł, wrzucasz go na swój blog i podajesz link do posta. Jeszcze tego samego dnia na twoje konto w serwisie wpływa wynagrodzenie – za jeden artykuł opublikowany na blogu możesz otrzymać od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. I to za artykuł, który ktoś za ciebie napisał! Aha, no i jak artykuł ci nie pasuje z jakichś względów, to możesz go nie opublikować – po prostu nie zarobisz, ale nikt ci za to głowy nie urwie.

Kilkadziesiąt złotych to nie majątek, wiem, ale dla początkujących blogerów, którzy nie mogą liczyć na kampanie za kilkaset złotych czy kilka tysięcy, to może być naprawdę sporo. Tym bardziej, że artykułów z NextContent na swoim blogu możesz publikować kilka w miesiącu. Wypłata następuje po uzbieraniu kwoty do wypłaty 100 zł. Sprawdziłam, serwis jest wypłacalny i niejeden przelew z LeadBullet, właściciela serwisu, już się na moim koncie znalazł.

Polecam NextContent zwłaszcza tym, którzy nie traktują bloga jako szansy na lepszą przyszłość i wstęp do wielkiej kulinarnej kariery, a po prostu publikują przepisy w ramach hobby, a przy okazji dodatkowymi, płatnymi artykułami chcą trochę zarobić.

CIMG3653_Fotor_Collage

 

FitPati

FitPati

Bloguję o dietach, odchudzaniu, zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach. Znajdziecie tu również przepisy na smaczne i zdrowe przekąski. Zapraszam do rozmów pod wpisami. Dawajcie znać, czy dania z przepisów smakują, a diety i ćwiczenia przynoszą efekty!

4 thoughts on “Zarabianie na blogu kulinarnym – dla początkujących blogerów

  • 12 stycznia, 2015 at 20:49
    Permalink

    Bardzo ciekawy wpis, na pewno wypróbuję a tymczasem zapraszam na mojego bloga.

    Reply
  • 29 lutego, 2016 at 17:34
    Permalink

    Bardzo ciekawe ;-) muszę spróbować , to coś dla mnie . Swoim wpisem bardzo pomagasz, Dziękuje ;-)

    Reply
  • 6 lutego, 2017 at 00:56
    Permalink

    I to wszystko tak po prostu? Czyli swoja strona budujemy komuś zaplecze? Niezłe. Ukłony dla autora

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *