Marmaris – Kulinarna wyprawa życia

W wakacjach każdy docenia coś innego. Nie oszukujmy się – jechać do Turcji i żywić się w McDonaldzie to strata czasu i najwspanialszych wrażeń. Kuchnia turecka sama w sobie jest atrakcją, a niewiele jest miejsc, w których sztuka kulinarna została wyniesiona do takiej rangi, jak w Marmaris i jego okolicach.

Dla przypomnienia: Marmaris, w którym wyraźnie zaznaczone są wpływy europejskie, azjatyckie, bałkańskie, śródziemnomorskie. Wszystkie one zostały niejako “obudowane: lub “wbudowane” w bazę, którą stanowi dla kuchni Marmaris baza klasycznych przepisów z czasów świetności Imperium Ottomańskiego. Brzmi nieźle. Do tego oczywiście trzeba dodać sporą ilość angielskich i irlandzkich pubów: to właśnie Brytyjczycy przez długi czas, wespół z Rosjanami, stanowili większość turystów w Marmaris, więc to dla nich przede wszystkim takie bary powstały. Umówmy się jednak – nie do brytyjskiego baru należy się wybrać w pierwszej kolejności!

Turcja jest krajem, w którym, jeżeli chodzi o mięsa, króluje jagnięcina. Jednak w rejonie Morza Egejskiego wygląda to odrobinę inaczej, bo choć oczywiście jagnięce mięso jest podawane często, w wielu potrawach pojawiają się ryby i owoce morza. Typowe dania zawierają również ciecierzycę, bakłażany, ziemniaki, pomidory, szpinak czy paprykę, więc jest to mieszanka wszystkich smaków. Dodatkowo Turcy chętnie używają dużej ilości najróżniejszych przypraw: czarnuszki, kminku, mięty, tymianku, a także bazylii. Wszystko to oczywiście podawane jest z oliwą z oliwek. Dietetyk zauważyłby gigantyczne ilości pożytecznych substancji, jakie w diecie tej się znajdują. Kucharz na pierwszy rzut oka z pewnością doceni fakt, że są to składniki, z których tak naprawdę daje się zrobić wszystko, i to zawsze na sto sposobów. A co z tego wynika dla przeciętnego turysty? Że plaże w Marmaris są piękne, hotele obłędne, pogoda idealna, ale to wszystko na nic, jeśli pozostanie się na europejskim wikcie.

Warto dodać – bo przecież posiłek to również oprawa – że w kurorcie i jego okolicach działa wiele różnych restauracji. Nie ma problemu ze znalezieniem czegoś kameralnego na romantyczną kolacje we dwoje, ale równie szybko można znaleźć restaurację na codzienny obiad dla całej rodziny, a dla tych, którzy cenią sobie oficjalny klimat, są tez lokale serwujące tradycyjne lokalne dania w oprawie, która nie tylko na biznesowe spotkania, ale na oficjalne rauty w ambasadach tez idealnie pasuje. Oczywiście są też tureckie wersje fast-foodów, bazujące na lokalnych produktach, zdecydowanie zdrowsze od szybkich przekąsek w amerykańskim czy europejskim wydaniu. także bary i puby serwują przekąski (i zakąski) utrzymane w niepowtarzalnym klimacie Marmaris.

Wiem, że być może nie masz przekonania do lokalnych tureckich dań – miks smaków jest olbrzymi, ale trzeba przyznać, że chyba nigdzie kucharze nie wiedzą równie dobrze, co w Marmaris, jakie składniki z czym należy połączyć, aby zachwycić nawet najbardziej wyrobione podniebienia. Osobiście uważam, że nad Morze Egejskie warto jechać już choćby tylko ze względu na kuchnię.

GFDL, License migration completed, Marinas in Turkey Uploaded by File Upload Bot (Magnus Manske)
GFDL, License migration completed, Marinas in Turkey
Uploaded by File Upload Bot (Magnus Manske)

Więcej na ten temat znajdziecie na:
Jeśli macie ochotę przeczytać więcej informacji na temat atrakcji Marmaris – zapraszamy na stronę – z opisem inspiracji podróży do Marmaris

FitPati

FitPati

Bloguję o dietach, odchudzaniu, zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach. Znajdziecie tu również przepisy na smaczne i zdrowe przekąski. Zapraszam do rozmów pod wpisami. Dawajcie znać, czy dania z przepisów smakują, a diety i ćwiczenia przynoszą efekty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *