Co jeść na wakacjach, żeby zaoszczędzić lub wydać mało? (Poradnik)

Wakacje to wspaniały czas, bez względu na to, czy jesteśmy jeszcze uczniami, studentami czy już pracujemy. Niestety, szczególnie w polskich realiach, często trudno bez trzymania się za portfel cieszyć się ich urokiem. Wakacyjne wyjazdy to bowiem kosztowna sprawa. Oszczędzić możemy na kilku rzeczach, np. wybrać mniej atrakcyjne miejsce pobytu lub skrócić czas jego trwania. Szkoda jednak by po całym roku oczekiwania rezygnować nawet z kilku dni, lub wybierać miejsce, które nie do końca nam pasuje. Można zamiast tego spróbować oszczędzić na jedzeniu. A więc, co jeść żeby wydać mało?

Przede wszystkim kwestię tego co jeść warto przemyśleć przed wyjazdem i zabrać trochę prowiantu, szczególnie na śniadania i kolacje. Oferta ryb, mięs, wędlin, sałatek, pasztetów czy past w puszkach jest bardzo bogata – wystarczy udać się do najbliższego hipermarketu. Skoro i tak mamy jeść na śniadania i kolacje standardowe pieczywo z dodatkami, warto o te ostatnie zadbać przed wyjazdem, żeby potem nie kupować ich drożej w sklepach, które w turystycznych miejscowościach mają horrendalnie wysokie ceny.

Kierunek – dyskont

W dzisiejszych czasach wszelkiego rodzaju dyskonty powstają jak grzyby po deszczu, warto więc rozejrzeć się za nimi lub podpytać o nie kogoś np. pracowników restauracji czy punktów usługowych, na pewno są tu dłużej niż my, a najpewniej też nie należą do rozrzutnych i znaleźli już względnie tani sklep lub właśnie dyskont – w nich możemy z czystym sumieniem zaopatrzyć się w produkty spożywcze na śniadania i kolacje.

Co jeść na obiady?

Gorzej przedstawia się sprawa z obiadami. Trudno odmówić sobie np. rybki z nadmorskiej smażalni. Może jednak warto dla oszczędności co drugi dzień zjeść np. zupkę “z papierka”? Pamiętajmy, że jeśli jesteśmy w turystycznej miejscowości to w tamtejszych sezonowych knajpach też możemy się na taką natknąć, tylko będzie o wiele droższa. Po co więc płacić za to, że ktoś zalał proszek wrzątkiem i nam go podał kilka czy kilkanaście złotych?

Jeśli jednak już idziemy “na miasto” powinniśmy unikać potraw na wagę. Nigdy nie wiemy bowiem ile ostatecznie zapłacimy, a ładnie wyglądające dania jemy często oczami. W rezultacie okazuje się, że za kawałek ryby z ziemniakami i surówką płacimy 50 zł, podczas gdy w lokalu usytuowanym kilkadziesiąt metrów dalej za to samo, podane jako “danie dnia” zapłacilibyśmy nawet nie połowę tej kwoty. Dobrym rozwiązaniem są też bary mleczne, czyli lokale oferujące obiady domowe. W nich także bardzo często spotkamy potrawy kuchni regionalnej, ale ich cena, podobnie jak innych dań, będzie rozsądna. Jeśli jesteśmy zagranicą warto jeść w miejscach, w których stołują się miejscowi. Oni też na pewno nie mają ochoty płacić turystycznych cen.

Co jeść jeśli gotujemy samodzielnie?

Jeśli nasz budżet jest naprawdę mocno ograniczony warto rozważyć samodzielne gotowanie. Na polu namiotowym możemy skorzystać albo z własnej butli gazowej albo z kuchni, która coraz częściej jest standardem na kempingach. Tak samo gospodarze prywatnych kwater często oferują dostęp do kuchni. Oczywiście nie chcemy spędzić przy garach całego urlopu, dlatego najlepszymi potrawami będą makarony, ryże czy kasze podawane z sosami “z papierka”. Po takim obiedzie na pewno nie będziemy głodni, a najemy się szybko i tanio.

Co pić na wakacjach, żeby wydać mało?

Tak samo jak na jedzeniu możemy zaoszczędzić na napojach. Dla wielu z nich najważniejszą kategorią będą oczywiście te alkoholowe. Jeśli na urlop jedziemy autem nic prostszego. Kupmy w hipermarkecie przed wyjazdem zgrzewkę piwa czy kilka butelek wódki czy wina, w zależności oczywiście od upodobań. Dzięki temu nie zabraknie nam ulubionych trunków, a zapłacimy za nie przyzwoitą cenę. Starajmy się też powstrzymywać od kupowania napojów w barach i restauracjach. Może warto wstrzymać się kilka chwil i napój kupić dopiero po wyjściu z lokalu w sklepie, w którym pewnie będzie o połowę tańszy?

P.S.

Jeśli masz jeszcze trochę czasu do urlopu i chciałbyś zadbać o formę polecamy diety: Dukana, Kwaśniewskiego, New Mayo Clinic, plaż południowych i programy biegowe: 5-km, 10-tygodniowy, 6-tygodniowy i plan “jak biegać żeby schudnąć“.

Co jeść na wakacjach żeby zaoszczędzić lub wydać mało fot. Orofacial flickr.com

FitPati

FitPati

Bloguję o dietach, odchudzaniu, zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach. Znajdziecie tu również przepisy na smaczne i zdrowe przekąski. Zapraszam do rozmów pod wpisami. Dawajcie znać, czy dania z przepisów smakują, a diety i ćwiczenia przynoszą efekty!

2 thoughts on “Co jeść na wakacjach, żeby zaoszczędzić lub wydać mało? (Poradnik)

  • 30 czerwca, 2013 at 12:57
    Permalink

    Wszystko spoko, ale dla mnie dużo lepszym pomysłem jest nawet szybka sałatka. Zależy jeszcze gdzie jedziemy, ale przecież właśnie teraz w lato warzyw i owoców jest najwięcej i w najlepszej cenie. Ewentualnie kanapki…wszystko jest lepsze niż zupa z proszku ;-)

    Reply
    • FitPati
      30 czerwca, 2013 at 14:47
      Permalink

      Słuszna uwaga:) Jednak jeśli komuś zależy na czasie i kosztach to zupki bym nie przekreślał zupełnie:)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *